Cztery Lata

Cztery Lata

Od czego cztery lata?
Od założenia tego bloga.

Wow, no tego to się nie spodziewaliście, prawda? Jeśli mam być szczera, ja też nie. 
Dużo się u mnie ostatnio pozmieniało. Wiecie, mam już szesnaście lat (stara dupa ze mnie, wiem, sama w to nie wierzę), jestem w trzeciej gimnazjum, a tuż za rogiem egzamin, później podjęcie decyzji odnośnie wyboru dalszej szkoły, a następnie sama nowa szkoła. W tym roku będzie się dużo działo, dlatego pomyślałam, czemu by sobie nie dołożyć jeszcze więcej? No i oto jestem. Ja, Lady Lexy, Dominika. Witam bardzo serdecznie na nowej odsłonie bloga kreatywne-msp... A no właśnie, zauważyliście, że strona zmieniła adres? Także, poprawiając się, witam Was bardzo milusio na blogu polskie-mstars, lub jak wolicie, polskie moviestars. Co do tego, czemu zmieniłam adres i w ogóle, to jeśli już nazbieram czytelników, to być może zrobię q&a, gdzie poodpowiadam na ciekawe pytania. A jeśli ktoś jakimś cudem nadal tutaj jest, to może zadać pytania. Jak będzie kilka, na które będę mogła się bardziej rozpisać, to zrobię notkę. Dobrze, ja tu sobie paplam, a Wy nadal nie wiecie, o co chodzi tak w sumie...

Zajmijmy się najpierw sprawą czwartych urodzin tego bloga. 
Dokładnie trzydziestego stycznia dwa tysiące czternastego roku założyłam bloga. A może lepiej będzie, gdy napisze, że tego dnia pojawiła się pierwsza notka tutaj. Nic specjalnego w niej nie było, jeśli ktoś chce na nią spojrzeć, to proszę, klikając na to pojawi Wam się karta z pierwszym postem.
Omówię pokrótce najważniejsze momenty dla tego bloga, a będę się posługiwać statystykami oraz informacjami z podstrony, gdzie pisałam informacje związane z tym. Klikając tutaj przeniesiecie się do strony, gdzie głębiej możecie poczytać o tym wszystkim.
W pierwszym miesiącu mojego blogowania na tym blogu, czyli w styczniu, wybiło już osiemdziesiąt osiem wyświetleń, co jak na dwa dni było liczbą nie tak małą. W lutym wyniosło to już trzysta pięćdziesiąt cztery. Statystyki sobie rosły do maja, a później do lipca stopniowo malały. W tym czasie do bloga dołączyła Zuza, czyli Xczarna89, moja była już internetowa przyjaciółka, która przez bardzo długi czas była administratorką. Zaprzyjaźniłam się też wtedy z innymi dziewczynami, które doszły do bloga.  Do teamu dołączały (i odchodziły) coraz to nowe osoby, aż w końcu dwunastego kwietnia dwa tysiące piętnastego roku odeszłam z bloga, a dzień po mnie Zuza i Kimkama. W lipcu wróciłam na bloga, a od osiemnastego był nabór na redaktorów. Lipiec i sierpień dwa tysiące piętnastego roku to także dwa najlepsze miesiące, jeśli patrzeć na wyświetlenia bloga; w lipcu było ich 12748, a w sierpniu 13714. Nie wiem, czy to dla Was dużo, ale jak na tego bloga to tak, to jest sporo. Dziewiątego sierpnia wybiło nam okrągłe sto tysięcy odsłon witryny. Od siódmego maja dwa tysiące szesnastego nastąpiła fala... Fala moich odejść i powrotów. W końcu dwunastego marca dwa tysiące siedemnastego roku podjęłam decyzje o tym, że całkowicie uniemożliwię wejście na bloga. Nie dało go się nigdzie wyszukać. Miało to być dla mnie coś w rodzaju usunięcia go. Prawie to zrobiłam, prawie usunęłam bloga. Pod koniec kwietnia wróciłam, ale czwartego maja pojawiła się ostatnia notka . Po tym nie było już nic, a ja dwudziestego września napisałam oficjalnie, że odchodzę prawdopodobnie na zawsze (jak widać nie na zawsze, hahahaha). Od dwudziestego siódmego stycznia dwa tysiące osiemnastego roku zaczęłam zmiany nad tym blogiem; dwudziestego ósmego zmieniłam adres z kreatywne-msp.blogspot.com na polskie-mstars.blogspot.com. Renowację przeszedł też design bloga. I tak dotarliśmy do tego momentu, gdy oficjalnie mogę Wam powiedzieć, że wracam. 
Nie wiem na jak długo, nie mogę dać Wam żadnej gwarancji, że nie odejdę za miesiąc. Mimo wszystko chcę spróbować, może tym razem mi się uda? Mam taką ogromną nadzieję. 

Okej, powspominaliśmy troszkę. Jeśli chcecie bardziej szczegółowy post o wszystkich statystykach bloga etc to piszcie w komentarzach!
Teraz zajmiemy się trochę organizowaniem tejże strony.
  • Po pierwsze: nie zamierzam w najbliższym czasie robić naboru na redaktorów. Myślałam nad tym, ale postanowiłam jednak, że wolę blogiem zająć się sama. Między innymi dlatego, że chcę zachować pewien schemat postów. Nie jestem zbytnio typem, który lubi dzielić się obowiązkami. Wolę robić wszystko samodzielnie, bo.. nie wiem, czuje się wtedy lepiej po prostu. Może za jakiś czas zechcę zrobić nabór, ale to nie jest ten czas. 
  • Po drugie: nie wiem, co ile będę dodawać posta. Może raz na tydzień, może co dwa dni dni. Muszę się wziąć za naukę, aby jak najlepiej wyjść z ocenami na koniec roku. Moje gimnazjum jest jednym z najbardziej wymagających w województwie, także ta. Moje oceny to porażka, więc muszę i chcę je poprawić. Życzcie mi szczęścia, abym się ze wszystkim wyrabiała. 
  • Po trzecie: prosiłabym Was o chociaż najmniejszą reklamę tego bloga. Nie chcę pisać dla duchów, miło byłoby mieć jakichś czytelników, wiecie. Mogłabym to jakoś nagrodzić. Poważnie, nawet napisanie statusu na MovieStarPlanet byłoby pomocne!
  • Bardzo prosiłabym o pisanie w komentarzach i stronie 'pomysły'  właśnie pomysłów na posty i jakieś ulepszenia. To nie tak, że nie mam pomysłów, bo mam ich bardzo dużo, ale chciałabym, żebyście czytali to, co lubicie. 
  • Przypomnę też o różnych zakładkach na blogu: na 'dot.bloga' możecie poczytać historię bloga oraz regulaminy; księga gości służy do wyrażania swojej opinii na temat naszego bloga; w reklamach możecie się... zareklamować, tak, nic odkrywczego. Wklejajcie tam linki do swoich blogów, może informacja o nowym filmie czy artbooku? Jeśli chcesz coś pokazać szerszej publiczności, to dodaj tam swój wpis!; o pomysłach już pisałam, także na końcu wspomnę o 'graphics shop'. Jeśli wejdziecie w tę zakładkę, to dowiecie się, że aktualnie nie tworzę grafik dla innych. Zmieni się to za jakiś czas, ale aktualnie chcę poszerzyć swoje zdolności odnośnie właśnie grafiki komputerowej, która, szczerze mówiąc, nie jest u mnie na jakimś dobrym poziomie. Nie wiem jak jest zbytnio na innych blogach i co teraz się tworzy, bo niezbyt lubię wchodzić na różne blogi dotyczące MSP. Nie chodzi tu o to, że mnie to nie interesuje, ale pewnie odczuwałabym presję. Nie wiem, jak Wam to dokładniej wytłumaczyć. Nieważne.
  • Już o tym wspominałam w tym poście, ale prosiłabym o zadawanie pytań do q&a. Będę na nie odpowiadać, gdy uzbiera się ich troszkę więcej lub gdy dostanę kilka takich pytań, na temat których mogłabym się dłużej wypowiedzieć. Najlepiej by było, gdybyście je jakoś oznaczyli, może jako [P], zazwyczaj tak właśnie zaznacza się pytania na youtubie, więc przyjmijmy, że tutaj też będziemy to stosować, gdy będzie chodzić o kiu end ej. 
  • Prawie bym o tym zapomniała! Od tej pory zacznę używać etykiet, aby łatwiej było Wam odnaleźć posty z danej kategorii. Niestety raczej nie wezmę się za oznaczanie starych postów, bo zajęłoby mi to zbyt dużo czasu. Chociaż może w sumie się tym zajmę? Nie wiem. 

Ten post jest już tak długi, że chyba pora go kończyć. 
Dziękuję za wspólne cztery lata! Obyło się bez żadnych większych dram (może dlatego, że przez większość czasu nic się tu nie działo, hahah). Z dwunastoletniej Lexy wyrosłam na szesnastoletnią Lexy. Razem ze mną dorastał ten blog i może niektórzy czytelnicy. Mimo wszystko blog zawsze sprawiał mi dużą przyjemność. Mam nadzieję, że MovieStarPlanet będzie się rozwijać w dobrym kierunku, a my wraz z tą grą!
Jeszcze raz dziękuję!!! 
Oczekujcie następnych notek ;)

!!!

Z boku (<) pojawiła się nowa ankieta, więc bardzo bym prosiła o zagłosowanie.
O co chodzi? A no tak po prostu od kilku dni chodzi za mną chęć napisania posta o dzisiejszym msp i blogowaniu, więc jeśli ktoś chce poczytać moje stanowisko na te tematy, to wiecie co robić.

kissy kissy boo boo
Lady Lexy

The end - yes or not?

Heja. Tak, tutaj Lady Lexy. Surprise.
Aktualnie jestem chora i siedzę w domu, a co za tym idzie, nudzę się, więc weszłam sobie na msp. Ktoś napisał mi, że mam fajnego bloga (dziękuję), więc tutaj też zajrzałam. Hehsss, wspomnienia niezłe. Trochę smutku, trochę rozczarowania z powodu samego siebie, trochę żalu i kilka innych emocji. 
Data ostatniego posta - czwarty maja. Troszkę (tylko troszkę) dawno. Zostawiłam Was bez żadnych wyjaśnień i tak po prostu sobie odeszłam. Słabo z mojej strony, ale w sumie - kogo interesuje ten blog? No nikogo, także ten hahah. Ale skoro mi się nudzi, to coś tu naskrobię.
Na początek powiem, czemu odeszłam - otóż powodów jest mało i są one bardzo proste do zrozumienia. Po pierwsze moje lenistwo. Niech się dzieje co chce, ale jeśli mi się czegoś nie chce robić, to tego robić nie będę, i tyle. Ciężko mi się zmotywować do czegokolwiek, zwłaszcza, gdy czuję się niedoceniana i widzę, że ktoś traktuje mnie jako ostatnią deskę ratunku (w tym wypadku rozrywki). I wiem, że w tym jest sporo mojej winy, bo moje humorki, bo moje odejścia z bloga i tak dalej, no wiem. Dobra, drugi powód jest taki, że jak już mi się coś chce robić i mam na to czas, to często nie mam możliwości. W przypadku pisania na blogu moim częstym ograniczeniem był internet, który kończył mi się w najmniej odpowiednim momencie. Trzeci powód - nie wiem jak to opisać, ale żeby coś robić przez bardzo długi czas, muszę się w to wkręcić i nie mogę mieć przerw dłuższych niż jeden czy dwa dni, inaczej wypadam z toru i długo nie mogę wrócić. 
Dobra, w sumie to tyle z tych głównych powodów. 
Jakoś nagle straciłam chęci pisania tego posta, ale skoro już zaczęłam, to skończę. 
Kilka razy chciałam wrócić, ale po rozważeniu 'za' i 'przeciw' zawsze sobie odpuszczałam. Jestem w trzeciej gimnazjum, chcę mieć dobre oceny, aby dostać się do szkoły pierwszego wyboru. I wiem, że zostałabym przyjęta z łatwością, ale moim celem jest uzyskanie czerwonego paska na świadectwie. Zawsze olewałam naukę, bo szczerze, ale osiemdziesiąt pięć procent rzeczy, których nauczę się w szkole, i tak mi się w życiu nie przyda. A do tego po co miałam się trudzić, skoro i tak świadectwo szło do mojej szufladki i tyle z uzyskanych ocen. Teraz mam się o co starać, bo szkoła ponadgimnazjalna to coś poważniejszego niż podstawówka i gimnazjum. Ale pomińmy temat szkoły. Chciałam wrócić tu, bo kocham pisać. Problemem jednak jest to, że MovieStarplanet już mnie nie kręci. Szczerze, o czym mam pisać? Wszystkie blogi o tej grze robią dokładnie to samo. Teraz nie ma już żadnych dram, żadnych piorunujących zmian i nowości. Nawet ciuchy są moim zdaniem coraz bardziej nudne i powtarzające się. Albo po prostu moje myślenie zmieniło się i nie zauważam już tych rzeczy. 
No okej, teraz już nie wiem, o czym mam pisać. Alb okej, wiem.
Jak już miałam te plany co do przywrócenia bloga (bo przez spory czas był on zamknięty i nikt nie mógł go wyszukać), to dodałam kilka osób do teamu. Dzisiaj wchodząc na bloggera weszłam w ustawienia i usunęłam wszystkich oprócz siebie. Nawet Zuzę. Czemu? Może dlatego, że od bardzo dawna nic nie napisała, a może dlatego też, że urwał nam się kontakt. Nie piszemy ze sobą od prawie że początku wakacji. Dla jasności - nie, nie pokłóciłyśmy się. Tyle powinno Wam wystarczyć. 

A teraz przechodzę do tytułu posta i pisze Wam odpowiedź do pytania, czy to koniec bloga?
Tak, to prawdopodobnie koniec tego bloga. 
Kocham Was wszystkich, jesteście najlepsi. Spełniajcie swoje marzenia i nie pozwólcie, by coś stanęło Wam na drodze. xx

Jeśli ktoś coś, to podam jeszcze moje social media:
sarahah - celaenka.sarahah.com
snap - baestilinski
ask - czysteniebo
spotify - yuukiblog
wattpad - niedoczekanie
curious cat - niesmiesznie

luv u, celaena

Chyba

Heja! Tu Lexy z krótkim info.
Otóż mój internet dzisiaj postanowił sobie poumierać, więc MSP kompletnie mi nie chodzi. Ledwo co zescreenowałam jedną rzecz do posta, a dalej nic nie mogę zrobić, bo po prostu się nie da. W związku z tym nie wiem, czy zdążę napisać dzisiaj notkę, bo skoro teraz mi nie działa, to idę zająć się obowiązkami i wejdę później, i obczaję, ale jeśli nie dam rady nadal nic zrobić, to wybaczcie. Może coś wykombinuję, ale nie chcę obiecywać, także przepraszam bardzo no :( Od godziny próbuję napisać już notkę, ale się nie da. 
Tak więc - nie wiem, czy uda mi się napisać notkę dzisiaj. Jeśli dam radę, to byłoby super, ale no niestety.
xx, Lexy
Jakie animacje warto mieć na początek? #1

Jakie animacje warto mieć na początek? #1

Każdy chce mieć wysoki level, nie oszukujmy się. Sposobów na wbijanie fame jest niesamowicie wiele, ale jednym z nich jest granie w jakimś filmie. No, ale żeby wziął nas ktoś, to musimy mieć animacje... 
Dzisiaj pokażę Wam ciekawe animacje, które warto kupić na start - dzięki nim będziemy mogli mieć ładniejszy profil, a także ktoś weźmie nad do filmu chociażby po to, abyśmy ładnie wyglądali. 
Zwierzęta & pupile
Macie tu prawie takie same animki, które różnią się jedynie psami oraz kolorami smyczy. Cena jest taka sama, ale ta pierwsza jest dla Vip. Przydadzą się do filmu, przykładowo: idzie dziewczyna z przyjaciółką i sobie gadają. Prosta scena, ale takie animacje urozmaicają film.
W sumie nie wiem, czy to może się przydać, ale stwierdziłam, że ładnie by wyglądało w filmie. Przykład: chłopak i dziewczyna spotykają się, gdy dziewczyna akurat idzie pojeździć na koniu, chłopak twierdzi, że on też umie i jadą razem. No, wiecie.
To może być scena, gdzie matka rozmawia z córką, albo matka kazała za karę wykąpać nieznośnego kota (kit z tym, że ten na górze jest różowy i wygląda na miłego. Może tak naprawdę obmyśla plan zabicia całej rodziny?)
 To także może się przydać w rodzinnym filmie, wiecie, rozmowa matki z córką przykładowo.
O, a tutaj idzie dziewczyna z przyjaciółką i plotkują. 
 Impreza & moda
Wzięłam te dwie animacje, ale one niewiele się różnią. Ta pierwsza, dla Vip, jest lepsza od tej drugiej tylko tym, że na końcu robi pozę. 

To może się przydać w filmie, na przykład w scenie, gdzie głupia, rozpuszczona córka wybiera się na seszyn, żeby zrobić zdjęcia na bloga. Albo po prostu idzie do warzywniaka, ale musi przecież się pomalować, bo gdyby ktoś ją spotkał...
Aaaaa pamiętam, że kiedyś na MSP miał ją prawie każdy. Wszędzie było tylko słychać tego pękającego balona. Uwielbiam, uwielbiam, uwielbiam. Przyda się w statusie i zwykłej scenie w filmie, na przykład w szkole.
Tutaj też może być scenka, że rozkapryszona córka nie dostaje tysiaka na kosmetyki. I w statusie też się przyda, bo jest spoko nawet.
Połączyłam tutaj wszystkie wybrane animacje związane z urodą. Mamy malowanie paznokci, suszenie włosów, znowu paznokcie i na końcu malowanie się. Każda się przyda w jakimś filmie, a tę 'Manicure' można też dać do statusu.
Pamiętam, że kiedyś zawsze chciałam sobie kupić te animacje, ale żałowałam StarCoinsów na nie, bo #takiedrogie. No, ale przydadzą się w prawie każdym filmie i na profil też można ustawić.
Tutaj połączyłam rzeczy związane z elektroniką. Mamy MS-reportera, MS-fotografa, dalej MovieStar robiącą sobie #selfie, a później publikującą ją na fejsiku. Albo Insta, nie wiem, nie zajrzałam. Może w ogóle robi jakieś niedozwolone rzeczy, o matko. 
 Sport
Te animacje przydadzą się raczej chłopcom. Wiecie, scena, gdy szkolny bed boj robi sobie triki z piłką, a jakieś laski wzdychają do niego. O albo w sumie też może być fajny film, gdzie to dziewczyna robi takie fajne sztuczki.
 No tutaj po prostu MovieStar jedzie sobie spokojnie w różowym kasku. Może to być niby zwykłą scena, ale zaraz ktoś ją napadnie i będzie badabum.
 Znowu bed boj chwali się, ale tym razem bickami. #strong #rich #badboy
A na koniec mamy animację, którą dużo osób używa i jest bardzo fajna. Nasza postać po prostu robi te no, jak to się... Zapomniałam, ale no robi gwiazdę, o może tak to się nazywa. Nie wiem, okej. Przyda się i w statusie, i w filmie.
Przepraszam Was za ten mój kiepski humor dzisiaj, nie wiem, co się ze mną dzieje XD. To pewnie przez tę szkołę, jak można nie dać dodatkowych dwóch dni wolnych?? Dyrektor będzie miał swoją taśmę (jak ktoś nie kmini, o co chodzi, to dobrze, a jak ktoś wie, to też dobrze hehe). Ech, kto też musi już jutro iść do tego budynku-piekła? Łączmy się w bólu, przyjaciele.

Miałam w tej notce dać wszystkie kategorie, ale tego było tak dużo, że zanudzilibyście się na śmierć, a jeszcze pewnie zdążylibyście zamienić się w proch. Także tak, na dzisiaj koniec, nauka wzywa ;')
xx